Na zdjęciu moment, gdy sekcja młodzików MAZIAKOWSKI Running Team kończy swój dzisiejszy udział w Panewnickim Biegu Dzika, zaś sekcja seniorska rusza na drugie okrążenie. Tym razem jeszcze nie udało nam się zmieścić w 60 minutach, ale wierzę, że jest potencjał, aby urwać z każdej części te brakujące minuty. Pierwsze rodzinne okrążenie zrobiliśmy w 35:40, drugie, te bardziej ambitne, w 27:45 minut. Młodzież poprawiła swój czas o ponad minutę, od początku biegnąc na mocnej zmianie. Seniorów poniosło na pierwszych kilometrach drugiej pętli i potrzebny był czas na zwolnienie tempa. Najważniejsze, że jest progres i jest miejsce do dalszego rozwoju ☺
Szukaj na tym blogu
Piszę tego bloga od czerwca 2014, od dnia, gdy leżąc chory w łóżku wymyśliłem sobie, że przebiegnę maraton. Piszę tego bloga codziennie, bo każdego dnia spotykamy na swoich ścieżkach, nie tylko biegowych, myśli i sytuacje, które warte są zapamiętania. Piszę tego bloga dla siebie, dla każdego przekonanego i wszystkich nieprzekonanych, że można... Bo można drążyć skałę naszego lenistwa i śmiało iść do przodu w miejsca, o których baliśmy się nawet marzyć...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje

Komentarze
Prześlij komentarz