W poniedziałkowy wieczór zrobiłem trening marszowy. Równiutkie 10km szybkim marszem z sumą podejść 400m. Udało mi się utrzymać równe tempo średnie na poziomie 8:30 min/km. Całe 10km marszu, bez chwili podbiegu, przebyłem w 1:25h. Cel treningowy, to sprawdzenie tempa marszu, niezbędnego przy wejściu na grań główną Karkonoszy. Pierwsze kilka kilometrów Półmaratonu Karkonoskiego to wdrapywanie się blisko 700m w pionie, czego nie uda się zrobić biegiem. Robiąc to w tempie 8:30 min/km, jest szansa na nadrobienie czasu na zbiegach i wykręcenie fajnego wyniku☺
Szukaj na tym blogu
Piszę tego bloga od czerwca 2014, od dnia, gdy leżąc chory w łóżku wymyśliłem sobie, że przebiegnę maraton. Piszę tego bloga codziennie, bo każdego dnia spotykamy na swoich ścieżkach, nie tylko biegowych, myśli i sytuacje, które warte są zapamiętania. Piszę tego bloga dla siebie, dla każdego przekonanego i wszystkich nieprzekonanych, że można... Bo można drążyć skałę naszego lenistwa i śmiało iść do przodu w miejsca, o których baliśmy się nawet marzyć...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Komentarze
Prześlij komentarz