Do dzisiejszych zajęć jogi dołożyłem trzy kwadranse pilatesu. Był to mój debiut na tym polu i muszę przyznać, że było trudno. Po prostu było cholernie trudno. Dałem radę większości ćwiczeń, ale wyszedłem z zajęć wyczerpany i spocony. Wcześniej sześć kwadransów ćwiczyłem jogę, więc pakiet był bogaty. Pilates doskonale uzupełnia jogę i świetnie nadaje się na martwy sezon biegowy. To nie był mój ostatni raz.
Szukaj na tym blogu
Piszę tego bloga od czerwca 2014, od dnia, gdy leżąc chory w łóżku wymyśliłem sobie, że przebiegnę maraton. Piszę tego bloga codziennie, bo każdego dnia spotykamy na swoich ścieżkach, nie tylko biegowych, myśli i sytuacje, które warte są zapamiętania. Piszę tego bloga dla siebie, dla każdego przekonanego i wszystkich nieprzekonanych, że można... Bo można drążyć skałę naszego lenistwa i śmiało iść do przodu w miejsca, o których baliśmy się nawet marzyć...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje

Komentarze
Prześlij komentarz