Niedziela, 25 lutego, godzina 11.00. Las panewnicki. Temperatura powietrza jakieś minus 12°C, odczuwalna kilka stopni mniej. Za chwilę wystartujemy w najzimniejszym biegu w naszej karierze, biorąc pod uwagę dystans 10km. Bo podobnie zimno było przed rokiem na Górze Św Anny, ale to była zaledwie Piątka...
Szukaj na tym blogu
Piszę tego bloga od czerwca 2014, od dnia, gdy leżąc chory w łóżku wymyśliłem sobie, że przebiegnę maraton. Piszę tego bloga codziennie, bo każdego dnia spotykamy na swoich ścieżkach, nie tylko biegowych, myśli i sytuacje, które warte są zapamiętania. Piszę tego bloga dla siebie, dla każdego przekonanego i wszystkich nieprzekonanych, że można... Bo można drążyć skałę naszego lenistwa i śmiało iść do przodu w miejsca, o których baliśmy się nawet marzyć...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje

Komentarze
Prześlij komentarz