I za to wszystko pokochałem ostatnio pływanie. Niby to oczywiste oczywistości, ale dopiero wypalone jak znamię na własnej skórze, pozwalają docenić wszystkie zalety. Dzisiaj, w czasach permanentnego remontu pływalni, a co za tym idzie ograniczonej dostępności, wypływałem jedynie 50 basenów. Przepłynięcie tego dystansu zajęło mi 45 minut. Nieźle, biorąc pod uwagę konieczność zmiany toru w połowie dystansu.
Szukaj na tym blogu
Piszę tego bloga od czerwca 2014, od dnia, gdy leżąc chory w łóżku wymyśliłem sobie, że przebiegnę maraton. Piszę tego bloga codziennie, bo każdego dnia spotykamy na swoich ścieżkach, nie tylko biegowych, myśli i sytuacje, które warte są zapamiętania. Piszę tego bloga dla siebie, dla każdego przekonanego i wszystkich nieprzekonanych, że można... Bo można drążyć skałę naszego lenistwa i śmiało iść do przodu w miejsca, o których baliśmy się nawet marzyć...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje

Komentarze
Prześlij komentarz