Marcowy bieg 8.edycji Panewnickiego Biegu Dzika za nami. W lutym było minus 12°C, a mimo tego zrobiliśmy dwie pętle. Dzisiaj, gdy wiosna u bram nie mogło już być tak samo. Umówiliśmy się wstępnie przed biegiem na trzy pętle i były trzy pętle. W sumie 14,5 km i 1:20h u Adasia i 1:30h u mnie. Jeszcze bez rewelacji, ale podobnie jak przed tygodniem, są już fajne fragmenty.
Szukaj na tym blogu
Piszę tego bloga od czerwca 2014, od dnia, gdy leżąc chory w łóżku wymyśliłem sobie, że przebiegnę maraton. Piszę tego bloga codziennie, bo każdego dnia spotykamy na swoich ścieżkach, nie tylko biegowych, myśli i sytuacje, które warte są zapamiętania. Piszę tego bloga dla siebie, dla każdego przekonanego i wszystkich nieprzekonanych, że można... Bo można drążyć skałę naszego lenistwa i śmiało iść do przodu w miejsca, o których baliśmy się nawet marzyć...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje

Komentarze
Prześlij komentarz