Niedziela w saunie to bardzo dobre rozwiązanie po górskim wysiłku dnia poprzedniego. Tak więc po wczorajszym bieganiu i przewianiu na zboczach Śnieżki, dzisiaj wygrzewałem moje kości na saunie fińskiej. Dodatkowo inhalowałem zatoki na ziołowych seansach parowych. A w przerwach studziłem się w przeręblu, a dokładnie w kadzi z naprawdę lodowatą wodą. Idealnie nadaję się do takich rozwiązań.
Szukaj na tym blogu
Piszę tego bloga od czerwca 2014, od dnia, gdy leżąc chory w łóżku wymyśliłem sobie, że przebiegnę maraton. Piszę tego bloga codziennie, bo każdego dnia spotykamy na swoich ścieżkach, nie tylko biegowych, myśli i sytuacje, które warte są zapamiętania. Piszę tego bloga dla siebie, dla każdego przekonanego i wszystkich nieprzekonanych, że można... Bo można drążyć skałę naszego lenistwa i śmiało iść do przodu w miejsca, o których baliśmy się nawet marzyć...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje

Komentarze
Prześlij komentarz