11 grudnia 2011 roku wylądowaliśmy na Zanzibarze. Był to już kolejny dzień pobytu na Czarnym Lądzie, czyli wyprawa Tanzania 2011. Miejscem docelowym była Tanzania, czyli państwo powstałe ze zjednoczenia byłej niemieckiej Tanganiki i brytyjskiego Zanzibaru. Zanim pojawiliśmy się na wyspie, było safari w Serengeti i w kraterze NgoroNgoro, ale to już historia na zupełnie inną opowieść. W każdym razie Zanzibar przywitał nas nieznośnym upałem, ciężkim dusznym powietrzem i gorącą wręcz wodą wewnątrz otaczającego plażę atola. W porównaniu do świeżego oddechu interioru, wkroczyliśmy do piekieł, mających pozory raju jak z obrazka...
Szukaj na tym blogu
Piszę tego bloga od czerwca 2014, od dnia, gdy leżąc chory w łóżku wymyśliłem sobie, że przebiegnę maraton. Piszę tego bloga codziennie, bo każdego dnia spotykamy na swoich ścieżkach, nie tylko biegowych, myśli i sytuacje, które warte są zapamiętania. Piszę tego bloga dla siebie, dla każdego przekonanego i wszystkich nieprzekonanych, że można... Bo można drążyć skałę naszego lenistwa i śmiało iść do przodu w miejsca, o których baliśmy się nawet marzyć...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje


Komentarze
Prześlij komentarz