Przyznać trzeba, że to zapierający dech w piersiach widok. Moim udziałem był dzisiaj również bieg w ciemności i to zdecydowanie pełniejszej, znaczy się ciemniejszej ciemności. Wyszła mi z tego Piątka w ciemnym parku. Celem był nie tyle sam bieg, ile test biegu w nocy, w blasku czołówki. Bardzo ciekawe doznanie, na pewno wymagające sporego skupienia. Człowiek widzi zaledwie kilka metrów przed sobą i skupia się na każdym kroku. Dzisiaj nie oszczędzałem się schodząc z tempem poniżej 6 min/km.Na koniec pierwsze refleksje na mecie: NIGHT RUNNER
Szukaj na tym blogu
Piszę tego bloga od czerwca 2014, od dnia, gdy leżąc chory w łóżku wymyśliłem sobie, że przebiegnę maraton. Piszę tego bloga codziennie, bo każdego dnia spotykamy na swoich ścieżkach, nie tylko biegowych, myśli i sytuacje, które warte są zapamiętania. Piszę tego bloga dla siebie, dla każdego przekonanego i wszystkich nieprzekonanych, że można... Bo można drążyć skałę naszego lenistwa i śmiało iść do przodu w miejsca, o których baliśmy się nawet marzyć...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje

Komentarze
Prześlij komentarz